Witajcie!
Wspominając wydarzenia z marca 2020 przez myśl mi nie przyszło jakie szkody może wyrządzić na Waszych głowach ta choroba...
COVID-19 wywoływany jest przez patogen SARS-CoV -2 należący do rodziny koronawirusów. Przebieg tej choroby jest różny: od bezobjawowego po przebieg ciężki z koniecznością hospitalizacji... Nie będę się nad tym rozwodzić. Myślę, że każdy wie jak jest. Chciałabym Wam wytłumaczyć dlaczego po infekcji tracicie włosy...
Wypadanie włosów fizjologiczny proces uwarunkowany fazami wzrostu włosa.
Wśród nich wyróżniamy 3 główne fazy :
- ANAGEN- aktywna faza wzrostu włosa, w niej dochodzi do podziału komórek i produkcji włosa (80% włosów , trwa 2-8 lat)
- KATAGEN- faza przejściowa, dochodzi do wypychania włosa w kierunku powierzchni skóry (1-2 % włosów, trwa 2-4 tygodnie )
- TELOGEN- faza spoczynku, dochodzi do wysuwania się włosa ze skóry ( 18-20 % włosów, trwa 2-4 miesiące)
Łysienie po COVID-19 to łysienie telogenowe. Dochodzi w nim do skrócenia fazy anagenu (fazy wzrostu), a wydłużenia fazy telogenu (fazy wypadania). W tej sytuacji tracicie włosy garściami. Wypada ich znacznie więcej niż zazwyczaj, co skutkuje znacznym przerzedzeniem.
Ma na to wpływ szereg czynników występujących podczas infekcji. Im więcej z nich występuje tym silniejsze jest wypadanie.
Najczęściej spotykane i wymieniane przez Was podczas konsultacji to :
- gorączka
- brak apetytu (co może skutkować niedoborami)
- spadek masy ciała
- antybiotykoterapia
- sterydoterapia
- długotrwałe przyjmowanie paracetamolu czy ibuprofenu
- przyjmowanie leków przeciwzakrzepowych
Komentarze
Prześlij komentarz